W Akademii Życia poznałem się lepiej

Anna Klechniowska. Już wkrótce koniec kolejnej siódmej już edycji Akademii Życia - co Akademia zmieniła w Twoim Życiu?

Sebastian Mamajek. W Akademii Życia „poukładałem się”, poznałem się lepiej – dowiedziałem się o sobie więcej niż mógłbym wcześniej przypuszczać. Dla mnie osobiste kontakty są bardzo ważne. To chyba pierwsze, co przychodzi mi do głowy, gdy myślę, co daje mi pobyt w Koninie. Mieszkam w okolicach Szczytna, pokonałem spory dystans, dosłownie, ale i w przenośni. Ten dystans pokonałem też w mojej głowie.

Czytaj więcej

Wszystko, co dobre zdecydowanie zbyt szybko się kończy

Mowa tu oczywiście o naszym pobycie w Akademii, której jesteśmy już Absolwentami. Im bliżej zakończenia projektu, tym częściej dopadały nas momenty refleksji nad własnymi postępami i chwile wspomnień, jednak nie oznacza to, że lipiec był pozbawiony ciekawych wydarzeń - wręcz przeciwnie - mieliśmy ręce pełne roboty.

Czytaj więcej

Teraz wiem, że dam radę

Anna Klechniowska. Dokończ zdanie „Akademia Życia to….

Joanna Wasilewska. Akademia Życia to dla mnie początek intensywnej walki nie tylko o samodzielność, ale również nowe wyzwania – wzięcie odpowiedzialności za swoją przyszłość, stanie się bardziej niezależną.

Czytaj więcej

Mam góralską duszę

Anna Klechniowska. Czy to skąd pochodzimy ma znaczenie?

Radosław Szewczyk. Tak, urodziłem się w górach, aż do przyjazdu do Akademii Życia mieszkałem na wsi. Liceum ukończyłem w trybie indywidualnym, po szkole szukałem szkoły policealnej zgodnej z moimi oczekiwaniami, a przy okazji pozbawionej barier architektonicznej. Znalazłem w Krakowie szkołę o profilu technik archiwista, niestety nie mogłem zacząć tam nauki ze względu właśnie na bariery – szkoła mieściła się w starej kamienicy. Myślę, że gdyby zamontowano tam windę to zainteresowanie osób niepełnosprawnych tą szkołą byłoby duże. Nie widziałem tam dla siebie możliwości, wiedziałem jednak, że chcę żyć samodzielnie. Jestem uparty i konsekwentny, zawsze tak było. Takie cechy bardzo pomagają w życiu. Zawsze też mogłem liczyć na pomoc rodziny. Rozumieją mnie i wspierają w moich wyborach. Od początku akceptowali mój wyjazd do Konina. Dużo o tym rozmawialiśmy.

Czytaj więcej

Do biznesu trzeba mieć głowę

Jak rzucić kulą do kręgli do tyłu? Robisz dwa kroki do przodu, a przy trzecim odwracasz się o 180 stopni i puszczasz kulę za siebie. Takie rzuty trenowałem pięć lat temu. Dziś, bezwładnymi rękoma nie przytrzymam kromki chleba. Mam „złamany kark”, ale głowa na nim działa świetnie. A to ona jest głównie potrzebna do prowadzenia biznesu. Bo to właśnie będę robił kiedy skończę „Akademię Życia” Fundacji im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ w Koninie.

Czytaj więcej

Wycisnąć z życia ile się da

Miałem być lotnikiem, a będę księgowym. Musiałem się przebranżowić. Bezwładnymi rękoma nie uchwycę już sterów. Nie będę osiągał kolejnych pułapów nieba, ale mogę wspinać się po stopniach innej kariery. Nawet siedząc na wózku inwalidzkim. Jestem zdeterminowany i mam wokół siebie ludzi, którzy mi pomogą. Pomogą i wam. Znajdziecie ich w Koninie, w „Akademii Życia” Fundacji im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ.

Czytaj więcej

Stanowczo za krótki Zjazd Absolwentów

Absolwenci Akademii Życia to osoby z całej Polski.  Nadszedł oczekiwany weekend (08-09.07. 2017), znów część Absolwentów odwiedziła miejsce, gdzie spędzili intensywne i ważne w ich życiu pół roku. Podzielili się z nami swoimi emocjami i spostrzeżeniami.  

Czytaj więcej

W Koninie każdy ma swoją „akademię życia”

Jestem przedsiębiorcza, asertywna i wygadana. Gdybym mogła, to byłabym w pięciu miejscach na raz. Ale, że przyszłam na świat z „wadą fabryczną" kręgosłupa, to mogę być w jednym. Teraz więc jestem w Koninie, w „Akademii Życia” Fundacji im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ. Przyjechałam, aby sprawdzić, czy poradzę sobie sama w nowym miejscu. Już wiem na pewno, że tak.   

Czytaj więcej

Trzeba żyć po coś i za coś

Po co ja wspiąłem się na to drzewo? Tysiące razy zadawałem sobie to pytanie leżąc przez wiele miesięcy w szpitalach. Szczera odpowiedź boli. Bo miałem 20 lat, byłem zbyt pewny siebie i zamroczony alkoholem. Przy porażeniu czterokończynowym trudno mi „podnieść się” samemu i zacząć nowy etap. Ale dzięki „Akademii Życia” Fundacji im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ z Konina wiem, że to możliwe. 

Czytaj więcej