Teraz wiem, że dam radę

Anna Klechniowska. Dokończ zdanie „Akademia Życia to….

Joanna Wasilewska. Akademia Życia to dla mnie początek intensywnej walki nie tylko o samodzielność, ale również nowe wyzwania – wzięcie odpowiedzialności za swoją przyszłość, stanie się bardziej niezależną.

 A.K. W Akademii dużo się dzieje.

J.W. Tak, bardzo dużo wydarzyło się przez te kilka miesięcy. Pobyt w mieszkaniu treningowym daje mi siłę, to dla osób w podobnej do mojej sytuacji duża szansa na zmianę swojego życia. Wszystko zaczęło się od tego, że wspólnie z koleżanką chciałyśmy być uczestniczkami VI edycji – ona dostała się wtedy do Akademii Życia, ja musiałam trochę poczekać. Po powrocie ze szkoły w Policach, gdzie mieszkałam w internacie miałam rok przerwy. Zastanawiałam się, co zrobię, kiedy nie dostanę się do Akademii Życia. Nie miałam planu B. Miałam za to duże obawy, że będzie zbyt trudno i zrezygnuję. Po miesiącu moje obawy rozwiały się. A teraz … bardzo trudno będzie mi stąd wyjeżdżać. Wspaniali ludzie – uczestnicy, asystenci, kadra. To jedno z „moich” miejsc na ziemi. Przeżyłam tu niezapomniane chwile, zaprzyjaźniłam się, potrafię zdecydowanie więcej. Jestem osobą otwartą na innych, lubię otwartość w innych ludziach. Akademia Życia to nie tylko fizjoterapia, zajęcia, szkolenia. To też wspólne wyjścia, ostatnio do Konina przyjechali Absolwenci Akademii Życia. Zjazd Absolwentów był rewelacyjny - poznałam uczestników innych edycji i utrzymujemy ze sobą kontakt.

 

 

A.K. Jak sądzisz, które z umiejętności nabytych w Akademii Życia przydadzą Ci się najbardziej?

J.W. Na pewno samodzielne poruszanie się po mieście oraz to, że nauczyłam się gotować. Jestem z tego bardzo zadowolona.

 

A.K., Co Cię motywuje?

J.W. To, że mogę dostać się na staż i kiedy to, co robię jest doceniane.

 

 

A.K. Czy Akademia Życia to miejsce dla każdego?

J.W. Według mnie dla każdego, kto spełnia wymogi rekrutacji. Chciałabym, by zamiast się zamykać niepełnosprawne osoby zobaczyły jak wygląda codzienne życie w Akademii. To mogłoby przekonać je, że mogą wiele zmienić w swoim życiu.    

 

 

A.K. Znalazłaś już „swoje” miejsce na czas po Akademii?

J.W. Po zakończeniu edycji nie wracam do domu – wspólnie z moim narzeczonym zamieszkamy w Kołobrzegu. Tu chcę zacząć następny etap mojego życia, mieć dzieci i znaleźć satysfakcjonującą pracę. W zależności od okoliczności będzie to praca w biurze lub zdalna – (operator wprowadzania danych). Jestem pewna, że nie ma rzeczy niemożliwych i zawsze będę walczyć o siebie i to, na czym mi zależy.

 

Dziękuję za rozmowę. Anna Klechniowska