NIE ZWALNIAMY TEMPA

Za nami półmetek Akademii. Jak ten czas leci, nie? My również nie zwalniamy tempa. Hasło przewodnie tego upalno-deszczowego miesiąca to „Coś dla ducha, coś dla ciała”. Duchowe, a może raczej wspomnieniowe sentencje rozpoczęliśmy Zjazdem absolwentów poprzednich edycji „Akademii Życia”, który odbył się w dniach 3-5 lipca 2015. Był on dla byłych uczestników swoistą podróżą w czasie, dla nas okazją do wymiany doświadczeń i nawiązaniem nowych znajomości. Swoją obecnością zaszczycili nas:

- Marta, Sylwia i Mateusz – I edycja - Natalia K., Natalia D., Karolina i Gosia – II edycja

Pierwszy dzień, a właściwe wieczór, rozpoczęliśmy od dyskoteki integracyjnej, podczas której mogliśmy się nie tylko poznać, ale również potańczyć i zagrać w kalambury czy „Czarne historie”. O dobry humor wszystkich wokoło zadbał nasz nauczyciel od angielskiego – Hubert, który udowodnił, że jest prawdziwym „królem parkietu”. Impreza została uwieczniona wspólnym zdjęciem.

Następnego dnia wraz z Absolwentami uczestniczyliśmy w spotkaniu prowadzonym przez terapeutę Adama i psychologa Marcina. Było ono okazją do refleksji Absolwentów na temat życia po Akademii, a także wskazówek, jakich błędów nie popełnić.

Wieczorem szaleliśmy wszyscy razem w ramach Dni Konina na koncercie zespołu „Perfect”, który w tym roku świętuje jubileusz 35-lecia istnienia na scenie. Zagrali utwory z nowej platynowej płyty pt. „Dadadam” jak również stare, dobrze znane przeboje takie jak „Nie płacz Ewka”, „Autobiografia” czy „Niewiele Ci mogę dać”, które publiczność śpiewała razem z wokalistą Grzegorzem Markowskim. Jednym słowem koncert zagrany był Perfect’cyjnie. Poczuliśmy się niczym Vipy, stojąc przy samej scenie. Wszystko, to zasługa naszej kochanej Ali, która zadzwoniła do organizatorów. W pewnym momencie wokalista zadedykował piosenkę „Odnawiam duszę” – „osobom, które stoją z przodu i mają trochę gorzej w życiu” mając na myśli naszą grupę. Chcieliśmy podziękować osobiście za piękną dedykację po koncercie. Udało nam się załapać na wspólne zdjęcie i autografy.

Kolejnego dnia (a zarazem ostatniego dnia zjazdu) rano uczestniczyliśmy wszyscy w warsztatach prowadzonych wspólnie przez doradcę zawodowego Kasię i coacha Joannę pt. „Rozmowa kwalifikacyjna, jak się do niej przygotować?”. Jak sam tytuł wskazuje polegały one na inscenizacjach rozmowy kwalifikacyjnej, w których w rolę kandydatów na dane stanowisko zawodowe wcielali się Absolwenci. Dla nas to była wprawka do inscenizacji, w których braliśmy udział 23 i 31 lipca.

Po obiedzie pożegnaliśmy Absolwentów, a wieczorem .… wieczorem uczestniczyliśmy w koncercie Mroza, artysty z gatunku RnB i Pop, kojarzonego z takich utworów jak „Nic do stracenia” czy „Miliony Monet”. Koncert odbywał się nad jeziorem w Ślesinie. Nie dość, że się świetnie bawiliśmy, to przy okazji spełniło się marzenie Ali, która jest wielką fanką jego twórczości i 6 lat czekała na to by być na jego występie. W końcu jej się udało!!!. „Było mega! Mam autograf na płycie i nawet z nim pogadałam. Warto było tyle czekać na jego koncert, gdyby nie Asystenci z Akademii Życia, nie miałabym okazji czegoś takiego przeżyć” – dodaje Ala.

Sekcję „Coś dla Ciała” otwierają od 6 lipca spotkania z przesympatyczną kosmetyczką Weroniką Górną- Dryjer, z której porad korzystała głównie piękniejsza część Akademii. Zdarzyło się i tak, że Panowie też potrzebowali rozwiać pewne wątpliwości natury estetycznej. Podczas kilku zajęć Panie nauczyły się jak dbać o dłonie i twarz oraz jak wykonać profesjonalny makijaż, dopasowany do danego typu urody. W myśl zasady „Nie ma kobiet brzydkich, są tylko kobiety zaniedbane”. Miały one na celu pokazanie dziewczynom, że kobieta na wózku, pomimo niepełnosprawności może być piękna i zadbana. Zwieńczeniem szkoleń kosmetycznych była sesja zdjęciowa, w obiektywie Mariki Sypniewskiej, która odbyła się 17 lipca.

7 lipca i 29 lipca odwiedził nas Karol, czyli nasz „Ojciec Chrzestny”, który oprócz bycia wolontariuszem w Fundacji Podaj Dalej, jest na co dzień także Ratownikiem. „Uczył nas jak mierzyć ciśnienie, jak robić profesjonalne opatrunki na rany cięte” – dodaje Ola Czarna. Uczyliśmy się również jak prawidłowo unieruchamiać różne części ciała w razie ewentualnych urazów, a także jak poinstruować drugą osobę, w jaki sposób ma przeprowadzić resuscytację na osobie poszkodowanej. Było pouczająco, a zarazem zabawnie, co widać na załączonych obrazkach.

9 lipca mieliśmy przyjemność gościć w progach Akademii na kolacji Pana Rafała z Fundacji Velux. Fundacja Velux finansuje Projekt „Akademia życia”. Rozmawialiśmy z nim o życiu w Akademii, naszych planach zawodowych na przyszłość, marzeniach, a Pani prezes Zuzanna Janaszek - Maciaszek przedstawiła dalsze plany działań naszej Akademii. Ogólnie było bardzo sympatycznie. Zaprosiliśmy Pana Rafała do nas ponownie.

15 lipca odbyło się spotkanie z p. Alicją Długokęcką –seksuolog, która rozmawiała z nami ogólnie o seksualności osób niepełnosprawnych. Poruszała tematy niewygodne, być może dla większości uznane za pewnego rodzaju tabu, ale uświadomiła nam, że to jak my o sobie myślimy i jak myślimy, że nas inni postrzegają; rodzi się w naszej głowie i to od nas zależy, czy będziemy chcieli te bariery w sobie przełamywać. Wózek czy inne ograniczenia fizyczne nie są przeszkodą w byciu szczęśliwym człowiekiem. 16 lipca Darinka w ramach praktyk z Artreterapii przeprowadziła w Fundacji Podaj Dalej zajęcia z grupą dorosłych osób niepełnosprawnych intelektualnie, których tematem przewodnim były Wakacje. Oto co powiedziała o zajęciach sama zainteresowana: Z podopiecznymi Fundacji wybraliśmy się na wycieczkę w poszukiwaniu kolorów wakacji. Na początku podawaliśmy sobie kolorową piłkę, przedstawialiśmy się i wymienialiśmy jedną rzecz, którą zabralibyśmy w wakacyjną podróż. Później za pomocą tej samej piłki próbowaliśmy naprawić dziurawy namiot. Rysowaliśmy też mapę i wyznaczaliśmy trasę naszej wakacyjnej wycieczki. Na koniec wszyscy śpiewaliśmy piosenkę kabaretu OTTO „Wakacje”. Uczestnikom najbardziej podobało się rysowanie mapy, które przebiegło troszeczkę inaczej niż pierwotnie zakładał scenariusz. To dobrze bo dzięki temu mogłam się przekonać jak ważna w zawodzie animatora jest elastyczność – umiejętność słuchania, dostosowania się do grupy, z którą animator pracuje. Podobnie było z zabawą w „zatykanie dziury w namiocie, która weszła do scenariusza spontanicznie w trakcie zajęć, a pozwoliła jednej z Uczestniczek na wprowadzenie własnego pomysłu do zabawy, co dla niej. Po tym doświadczeniu utwierdziłam się w przekonaniu, że chcę pracować w zawodzie animatora społeczno-kulturalnego i będę dążyć do tego by tak było!

18 lipca Pani Asia nasz coach przeprowadziła z nami zajęcia samomotywacji, po to byśmy umieli poprzez wyznaczanie celów, dobrze się zmotywować. Pomoże nam to podnieść nie tylko swoją samoocenę, ale będzie nam łatwiej również osiągnąć dany cel. Była min. mowa o afirmacjach, czyli mówieniu o swoich dążeniach w czasie teraźniejszym, jak również o byciu pro aktywnym, czyli braniu odpowiedzialności za siebie i swoje decyzje poprzez dokonywanie wyborów. Można by rzec – samo życie. Na „odstresowanie” wybraliśmy się na lody, gdzie poprzez zabawę Walta Disneya rozważaliśmy problem pt. „Jak zlikwidować korki we Wrocławiu”? Wizualizowaliśmy swoje pomysły z perspektywy Realisty, Pesymisty i Marzyciela. Po burzliwych obradach doszliśmy do wspólnego rozwiązania.

Wieczorem Olucha z Darią wybrały się na „Noc planszówek” organizowaną w Centrum Organizacji Pozarządowych w Koninie. Można było nie tylko pograć do późnych godzin nocnych w gry planszowe ale również pośmiać się, a przy okazji nawiązać nowe znajomości, jak i obejrzeć na wolnym powietrzu, na Placu Wolności kolejny film o przygodach Batmana –„Mroczny Rycerz” oraz zjeść pizzę.

Jakiś czas temu ukończyliśmy kurs Worda i od 20 lipca większość z nas rozpoczęła przygodę z Excelem. Jest to program do tworzenia arkuszy kalkulacyjnych, którego znajomość podobnie jak w przypadku Worda jest mile widziana wśród pracodawców.

21 lipca zapowiadał się jak każdy inny dzień, jednak nikt nie przypuszczał, że jedno zebranie z szefostwem będzie zwiastowało rewolucję w naszym „akademickim życiu”. W wyniku przeprowadzonego losowania, odbyła się roszada odnośnie zmiany pokoi i współlokatorów, mająca na celu przygotowanie nas do nagłych zmian w życiu. Nie wszystkim się to spodobało, gdyż musieli się przyzwyczaić do nowego miejsca. W chwili obecnej ciężko nam stwierdzić, czy te zmiany wyjdą wszystkim na dobre. Jak będzie czas pokaże….

Tego samego dnia wydarzyły się jeszcze jedna istotna rzecz. Olucha miała „swoje 5 minut” i podobnie jak Darinka mogła się wykazać w Fundacji na praktykach, przeprowadzając zajęcia z tą samą grupą osób.

„Z racji tego, że mamy wakacje, to tematem przewodnim moich muzyczno-plastycznych zajęć było Morze. Uczestnicy poprzez ćwiczenia rytmiczno-oddechowe i skojarzenia z danymi słowami musieli odgadnąć jaki temat poruszać. Dmuchaliśmy w chusteczki i butelki naśladując wiatr i jego świst, by potem poopowiadać wspólnie o morskich wspomnieniach. Przy dźwiękach Jeana Michaela Jahre`a z pomocą chusty animacyjnej stworzyliśmy własne kolorowe Morze. Najwięcej frajdy uczestnikom sprawił „masaż” po plecach, podczas słuchania morskiej opowieści - jedna osoba była wirtualną kredą, a druga tablicą, oraz zadanie plastyczne, podczas którego mieli użyć trzech różnych materiałów znad morza i stworzyć z nich obrazek. Co mogę powiedzieć o samej grupie?. Jest różnorodna pod względem upośledzenia, co może stanowić pewną trudność. Na szczęście poprzez wcześniejszą obserwację miałam okazję trochę poznać poszczególne osoby, które są bardzo sympatyczne i chętne do współpracy. Tym co dało mi satysfakcję po przeprowadzonych zajęciach było zdobycie zaufania u dziewczyny z zespołem Downa. Praca Animatora jest wymagająca, ale wiem, że takim osobom także należy pomagać, a ja w miarę nabierania większego doświadczenia w tym zakresie, będę się czuła pewniej w tym zawodzie”.

Oprócz Praktyk Darii i Oluchy, Eryk będący na stażu zawodowym zmienił pracę. Początkowo tworzył bazy danych w sklepie ortopedycznym. Teraz jego zajęcie związane jest z marketingiem. Pracuje zdalnie – między innymi wstawia produkty na stronę.

28 lipca podczas zajęć z Aktywnej Rehabilitacji z Przemkiem ćwiczyliśmy wjeżdżanie i zjeżdżanie z wysokich przeszkód oraz jak samodzielnie się podnieść z podłoża w momencie upadku.

Dodatkowo rozpoczęliśmy cykl zajęć z Bezpieczeństwa i Higieny Pracy ( w skrócie BHP) z p. Ewą, podczas których poznamy min. zagadnienia dotyczące zatrudnienia osób niepełnosprawnych czy bezpieczeństwa i ergonomii pracy. Poza tym nauczymy się jak prawidłowo wypełniać pit-y, jak również, na co uważać w przypadku zawierania umowy o pracę. „Spotkanie z p. Ewą jest dla mnie niezwykle ciekawym i interesującym przeżyciem. Potrafi ona w przejrzysty sposób objaśnić najbardziej zawiłe kruczki prawne” – mówi Wilk.

Z naszych sukcesów:

Uratowaliśmy kota!. Podczas zajęć z orientacji w terenie, znaleźliśmy małego kotka zapakowanego szczelnie w dwie foliowe reklamówki. Jak nie trudno się domyślić zwierzak był w bardzo złym stanie. Przestraszony ledwo utrzymywał się na łapkach. Gdyby nie szybka wizyta u weterynarza, nie wiadomo czy by przeżył. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, a my zyskaliśmy nowego domownika. Ogłaszamy konkurs na imię dla koteczka;)).

- Ala – odnalazła się po przeprowadzce w Akademii w nowym miejscu;

- Karola – napisała najlepiej z całej grupy test z jęz. angielskiego;

- Olucha – nauczyła się balansu na tylnym kole;

- Wilk – samodzielne wszedł do sklepu mięsnego, przy którym są schody;

- Eryk – samodzielnie zamknął zmywarkę;

- Wera – została pochwalona, za dobrą organizację pracy na praktykach;